Czego się boisz?

Czego się boisz?

O lęku, który skrywa się głębiej niż wszystkie inne — i o tym, co jest po jego drugiej stronie.

Czego się boisz?

Gdyby zapytać wprost, większość z nas odpowie: boję się utraty pracy, choroby, samotnej starości. To prawdziwe lęki. Ale pod nimi, głębiej, kryje się inny — rzadko nazywany, a jednak potężniejszy od reszty. To strach przed tym, co poczujemy, kiedy w końcu ktoś nas naprawdę pokocha.

Brzmi paradoksalnie. Przecież miłości szukamy, o niej marzymy, na nią czekamy. A jednak, gdy się pojawia, coś w nas się cofa. Bo jeśli poczuję teraz, jak to jest być kochanym naprawdę, będę musiał zobaczyć też, jak bardzo tego brakowało wcześniej. Ile lat spędziłem, udając, że mi to nie przeszkadza. Ile razy godziłem się na namiastkę, bo nie wierzyłem, że należy mi się coś więcej.

Człowiek, który kochał obraz

Znamy to z wielu historii — swoich i cudzych. Mężczyzna, który przez lata twierdził, że kocha swoją żonę, a naprawdę kochał jej wyobrażenie. Wersję, którą sam sobie wymyślił i której nieustannie próbował ją podporządkować. Kochał nie kobietę, tylko formę, w którą chciał ją wtłoczyć, żeby wreszcie „zachowywała się właściwie".

Robimy to samo wobec siebie. Budujemy obraz tego, kim powinniśmy być — silni, poukładani, niezależni — i całe życie próbujemy się w niego zmieścić. Gdy się nie udaje, winimy siebie. Rzadko zadajemy sobie pytanie, czy to nie sam obraz był od początku fałszywy.

Kiedy pęka to, co nieprawdziwe

Uzależnienie, kryzys, dno — to chwile, w których coś w nas się łamie. I dobrze. Bo pęka tylko to, co było nieprawdziwe.

Wiele osób, które przeszły przez taki moment, mówi później to samo: myślały, że to one się rozpadły. Że są zniszczone, skończone, nie do naprawienia. A z czasem okazywało się, że rozpadły się tylko złudzenia, którymi się otaczały. Nie one same.

To ogromna różnica. I ogromna ulga, gdy człowiek zaczyna ją dostrzegać.

"To, co prawdziwe w człowieku, nie da się złamać."

Nie ma dokąd się schować

Jest jeszcze jedna rzecz, którą trudno przyjąć, a która w gruncie rzeczy uwalnia: nikomu tak naprawdę nie udaje się ukryć. Fasady, maski, dobrze skrojone wersje siebie na pokaz — to wszystko istnieje głównie w naszej głowie. Innym rzadko udaje się je oszukać. Ludzie wokół widzą więcej, niż nam się wydaje.

Można spędzić lata na budowaniu wizerunku, pilnowaniu, żeby nic nie wyszło na jaw — i tak żyć w napięciu, w gotowości, w strachu przed zdemaskowaniem. To wyczerpujące. I w gruncie rzeczy niepotrzebne, bo prawda o nas i tak jest widoczna. Jeśli właśnie ten lęk Cię powstrzymuje, warto przeczytać Czy warsztaty są dla mnie?

Strata, która uczy patrzeć jasno

Każda strata — związku, złudzeń, obrazu siebie, do którego się przyzwyczailiśmy — boli. Ale też coś odsłania. Pokazuje, że nic w życiu nie jest naszą własnością na zawsze. Że wszystko, co dobre, jest darem, a nie czymś, co się posiada raz na zawsze.

Kiedy pozwalamy sobie opłakać to, co straciliśmy — zamiast dalej się tego kurczowo trzymać — zaczynamy żyć bliżej rzeczywistości. Bez masek. Bez wersji na pokaz. To trudniejsze niż złudzenie, ale dużo bardziej stabilne. Takiej pracy nie robi się w pojedynkę — dlatego spotykamy się w stałych grupach.

A jednak może być lepiej

I to jest dokładnie ten moment, w którym zaczyna się nadzieja.

Nie trzeba dłużej udawać. Nie trzeba dźwigać fasady, pilnować obrazu, bać się, że ktoś zobaczy prawdę — bo ta prawda i tak jest widoczna, i wcale nie jest tak straszna, jak się wydawało. Praca nad sobą, także ta w ramach programu 12 kroków, polega właśnie na tym: na uczciwym spojrzeniu na siebie, na rozstaniu się ze złudzeniami, które kiedyś wydawały się jedynym ratunkiem.

I na powolnym uczeniu się, że można przyjąć miłość — prawdziwą, nie wyobrażoną — bez lęku, że przypomni nam, ile lat czekaliśmy, zanim się pojawiła.

"Nikt nie przechodzi przez to sam. Po drugiej stronie strachu jest więcej, niż się wydaje z tej strony."

Z inspiracji książką „Kłamstwa, którymi żyjemy".

Chcesz poznać program w praktyce?

Zobacz aktualne grupy 12 Kroków i dołącz do nas.

Sprawdź aktualne grupy
Logo Fundacji SITIS
Fundacja SITISPallotyńskie Centrum Pomocy Duchowej

Program 12 Kroków jest prowadzony we współpracy z Fundacją SITIS — Pallotyńskim Centrum Pomocy Psychologiczno-Duchowej, działającym przy parafii Pallotynów na ul. Skaryszewskiej 12 w Warszawie.


  • Ponad 15 lat doświadczenia w prowadzeniu warsztatów 12 Kroków
  • Wsparcie Pallotynów — wspólnota zakonna z wieloletnią tradycją duszpasterską
  • Zarejestrowana fundacja (KRS 0000828454) — transparentność i zaufanie

Masz pytanie do naszego zespołu?

Napisz do nas — chętnie odpowiemy i pomożemy wybrać odpowiednią grupę.

Przejdź do kontaktu